//////

Archive for Lipiec, 2011

Czas zwinięty w wielką pętlę

Są ludzie, którzy na pytanie „która godzina?” odpowiadają „gdzie?”. Żyją równolegle w wielu strefach czasowych, w wielu miejscach. To świat, w kotnym w centralnym miejscu są komputery a najbardziej aktualną nauka jest informatyka. W tym samym czasie mogą być fizycznie w jednym miejscu, ale równie realnie na telekonferencji w Rio de Janeiro czy na czacie z połową świata. Dają radę połączyć zakupy w Londynie ze świeżymi owocami morza prosto z Marsylii. Od czego są komputery, od czego jest globalna sieć? Do tego wszystko to może łączyć się z pracą w dowolnej korporacji. Taki jest świat, który stworzyła informatyka a właściwie ludzie stworzyli go sobie przy jej pomocy. Komputery w każdym możliwym i niemożliwym miejscu nie należą do strefy since fiction ale do czasu, który właśnie trwa. Czy w związku z tym, że jest się jednocześnie w tylu miejscach, czasach, porach roku i dnia jednocześnie sprawia, że przeżywamy tego czasu o wiele więcej niż żyjąc tylko w jednym miejscu na raz? Czy to, co my i komputery robimy z czasem i przestrzenią nie powoduje jakiś odkształceń rzeczywistości? Gdyby nie informatyka nie mielibyśmy w ogóle takich pytań. Na wydziałach filozofii też stoją komputery. Współcześni filozofowie mają wyzwanie na miarę węża zjadającego własny ogon.

error: Content is protected !!